Patriotyzm gospodarczy kontra argumenty z literatury i ekonomii?

Ostatnio zarówno na FB, jak i Li miałem okazję oglądać grafiki zachęcające do zrobienia patriotycznego dobrego uczynku, który miałyby polegać na spędzeniu wakacji w Polsce i wydawaniu pieniędzy u polskich przedsiębiorców.

Według nich w dobry uczynek, który jest wyrazem patriotyzmu wpisane są trzy superważne cechy:
– wydawać pieniądze u Polaków,
– na polskie produkty,
– najlepiej na terytorium Polski.

Pozwólcie, że przytoczę tu cytat z Henryka Sienkiewicza – fragment rozmowy, w której Staś i Kali rozmawiają o sprawie w taki oto sposób.
– Powiedz mi – zapytał Staś – co to jest zły uczynek?
– Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy – odpowiedział po krótkim namyśle – to jest zły uczynek.
– Doskonale! – zawołał Staś – a dobry?
Tym razem odpowiedź przyszła bez namysłu:
– Dobry, to jak Kali zabrać komuś krowy.

Rzut oka na rzeczywistość

A teraz spójrzmy na przykłady zdarzeń z naszej codziennej rzeczywistości gospodarczej:
1. Kupuję polskie wędliny, które w 70% są robione z importowanego mięsa i ulepszaczy pochodzących z Chin, a produkowane na niemieckich maszynach i w 30% eksportowane – w 100% polski biznes?
2. Pracuję w hotelu w Kołobrzegu, który od września do maja utrzymuje się z niemieckich turystów.
3. Szkolę firmy, spośród których 70% ma obcy kapitał.
4. Sąsiadka pracuje dla Portugalczyka w Biedronce.
5. Sąsiad zarabia u Portugalczyka w Eurocashu.
6. Kuzyn cieszy się z pracy u Anglika w Tesco, a jego żona robi karierę u Niemca w Makro.

Do czego zmierzam?

– obcy kapitał to ponad dwa miliony miejsc pracy w Polsce,
– bez wymiany towarowej z innymi krajami wpadniemy w gospodarczą otchłań (albo do bajkowego świata w jakim tkwi Białoruś),
– bez zagranicznych turystów hotelarstwo i gastronomia padnie,
– bez dwóch milionów Ukraińców nie bylibyśmy w stanie realizować wzrostu gospodarczego w ostatnich latach.

Jeśli chcemy się odbudować to w ramach globalnej gospodarki. Pozwólmy na regulowany rynkiem przepływ pieniądza, a kryteria narodowe stosujmy dla innych regulacji.
Jeśli Donald Trump właduje w amerykańską gospodarkę bilion dolarów, to my również będziemy tego beneficjentem. Nie ma polskiej gospodarki bez udziału obcego kapitału, eksportu, importu.
Nie sądzę, byśmy zachęcili innych do współpracy z nami myśląc jedynie o sobie jak wspomniany Kali.

Patriotyzm gospodarczy wyrażany w obrazkach nawołujących do dobrych uczynków to pomysł, który możemy omawiać z poważną miną po 100 ml francuskiej Wyborowej z Zielonej Góry (swoją drogą mam sentyment do tej marki 😉), pitej z kieliszka z Chin, który dotarł do nas dzięki DHL.

Sante! Prost! Slainte! Kanpai! Salud! Na zdrowie! Cin Cin!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *